Lu, kumpel z przed lat właśnie jest we Włoszech. Nie wiem po co (jeszcze). Chałupę mu powódź podmywa. Żona z dziećmi prawie sama.
Przejeżdżając z Turynu do Pavii, dostrzegł w oddali nieco podupadły kościółek. Podjechał. Miejscowość – Crescentino, wezwanie – to powód, że mnie mailowo zaczepił te zdjęcia podsyłając – St Silvestre. Pięknie
A lubośników Lu zapraszam na odludzie.org. A tych, co Go nie znają zapraszam tym bardziej